3 października 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał wyrok ws. frankowiczów. Państwo Dziubak, założyli sprawę Raiffeisen Bank S.A., domagając się unieważnienia kredytu frankowego w związku z zastosowaniem w umowie klauzul niedozwolonych. Co wyrok TSUE oznacza dla kredytów frankowych?

Kredyty frankowe – orzeczenie TSUE

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że można unieważnić całą umowę kredytową, pod warunkiem, że zawarte są w niej nieuczciwe klauzule. Trybunał orzekł również, że kryterium oceny niezgodności klauzul umownych jest jedynie interes kredytobiorcy. Dodatkowo zawyrokował, że jeśli usunięcie z umów kredytowych niedozwolonych zapisów zmieni charakter i główny ich przedmiot to prawo Unii Europejskiej dopuszcza całkowite unieważnienie umowy kredytowej. Tutaj należy jednak podkreślić, że w przypadku polskich kredytów frankowych unieważnienie umowy jest niemożliwe. Wynika to z tego, że prawo na to nie pozwala. W związku z tym powstałą po niedozwolonych klauzulach lukę należy uzupełnić inną regulacją pozostającą w zgodzie z prawem krajowym i unijnym.

Zobacz, na co uważać podpisując umowę kredytową.

Ważną informacją jest to, że wyrok TSUE ws. kredytów frankowych ma zastosowanie do wszystkich kredytów i tych indeksowanych, i denominowanych. Wynika to z tego, że jest to wyrok wykładniczy, tj. dokonujący wykładni przepisów dyrektywy unijnej nr 93/13, a dyrektywy są wiążące dla Państw Członkowskich, w tym Polski. Stanowisko w tym zakresie wsparte jest orzecznictwem Sądu Najwyższego, m.in. postanowieniem Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 14.10.2015 r. Warto też nadmienić, że orzeczenie TSUE dotyczy każdej osoby, która zawarła umowę z niedozwolonymi klauzulami. W praktyce nieważne jest więc czy została ona już wykonana, czy nie. Na mocy prawa nawet więc wykonana umowa może zostać unieważniona, a unieważnienie to ma skutek wsteczny od początku jej trwania.

Sprawdź, jak będzie wyglądać spłata Twojego kredytu, zanim go zaciągniesz.

Co wynika z orzeczenia TSUE?

Kredyty frankowe od dawna są problemem wielu polskich kredytobiorców. Wyrok TSUE miał rozwiązywać ten problem. W praktyce jednak jest tylko wskazówką dla polskich sądów jak rozstrzygać spory między frankowiczami a bankami. Do decyzji sądu pozostanie czy zdecyduje się on na uchylenie umowy, czy też wykreślenie klauzul niedozwolonych a dokładnie klauzul indeksacyjnych/przeliczeniowych. Przy podejmowaniu decyzji powinien zawsze brać pod uwagę wolę i interesy kredytobiorcy, który w tym wypadku jest najważniejszy.

Jednocześnie wyrok TSUE zabrania sądom samodzielnie wypełniać powstałej po nich luki. Nie powinien też dążyć do utrzymania umowy za wszelką cenę. Jeśli ta ulegnie rozwiązaniu strony, które ją zawarły, muszą się ze sobą rozliczyć. Kredytobiorca zwraca kwotę otrzymanego kredytu, natomiast bank odsetki i prowizje zapłacone przez klienta w trakcie trwania umowy.

Sprawdź, co zrobić jeśli nie masz na spłatę rat kredytowych.

W przypadku, gdy kredyty frankowe będą musiały być na nowo wyliczone przy uwzględnieniu oprocentowania opartego o stawkę LIBOR. Oprócz tego bank będzie musiała zwrócić kwoty rat nadpłaconych w wyniku stosowania mechanizmu waloryzacji czy indeksacji. Sytuacja, do jakiej najczęściej dochodzi przy utrzymaniu umowy, to wykreślenie zapisu o indeksowaniu do franka, co sprawia, że kredyt stanie się formalnie kredytem złotowym. W takiej sytuacji bank może sam zdecydować, że całkowicie unieważnia umowę.

Kredyty frankowe po orzeczeniu TSUE

Wyrok TSUE nie oznacza, że umowy kredytów frankowych zostaną automatycznie zmienione. O to frankowicze muszą walczyć sami, najczęściej przed sądem, ponieważ banki nie zaproponowały jeszcze ogólnych propozycji ugodowych dla wszystkich frankowiczów. Trend w orzecznictwie sądowym dla frankowiczów jest pozytywny. Należy jednak pamiętać, że sąd musi mieć solidną podstawę, aby uchylić umowę lub zalecić usunięcie klauzul niedozwolonych. Przygotowując się do sprawy sądowej, kluczowe jest więc skompletowanie dokumentów, które pokażą ekonomiczne skutki kredytu frankowego, a także wybór dobrego pełnomocnika.